Matka Boża zza drutów
Figurka z Auschwitz, która trafiła do Harmęż
W kościele Matki Bożej Niepokalanej w Harmężach znajduje się niewielka figura Maryi. Powstała w KL Auschwitz, w obozowej rzeźbiarni, z rąk Bolesława Kupca — więźnia nr 792.
To nie jest zwykła pamiątka. W środku lipowego drewna ukryto gryps: prośbę o pomoc dla rodziców, którzy zostali sami po aresztowaniu sześciu synów.
Historia tej figurki prowadzi do świata obozowej stolarni, tajnej korespondencji, odwagi więźniów i ludzi, którzy poza drutami próbowali nieść pomoc.
Historia figury
Historia ukryta w drewnie
W listopadzie 1940 roku Niemcy urządzili w KL Auschwitz dużą stolarnię, a w osobnym baraku wydzielili dział rzeźbiarski. Pracowali tam więźniowie posiadający umiejętności stolarskie i artystyczne. Wśród nich byli bracia Kupcowie.
Bolesław Kupiec wyrzeźbił figurkę Niepokalanej z lipowego drewna. W jej wnętrzu umieszczono ukryty gryps. Była to wiadomość wysłana z obozu do wolnego świata — ryzykowna, bo za takie działania groziła śmierć.
Na kartce znalazła się między innymi prośba o pomoc dla rodziców Kupców. Ich sześciu synów zostało aresztowanych za działalność konspiracyjną i trafiło do Auschwitz.
Los figurki po wojnie
Po wojnie figurka przez wiele lat uchodziła za zaginioną. Odnalazła się dopiero 28 października 1971 roku u ks. Władysława Grohsa w Wieliczce. Rok później, podczas Mszy św. w Brzezince, kard. Stefan Wyszyński pokazał ją wiernym i opowiedział jej historię.
Ostatecznie figurka trafiła do Centrum św. Maksymiliana w Harmężach. To miejsce wybrano nieprzypadkowo — blisko Auschwitz i w przestrzeni pamięci o św. Maksymilianie, którego świadectwo również związane jest z ofiarą życia.
Dlaczego jest dla nas ważna?
Matka Boża zza drutów przypomina o wierze, która nie była ucieczką od cierpienia, ale sposobem ocalenia człowieczeństwa.
Nie chcemy sprowadzać tej figurki tylko do symbolu. Za nią stoją konkretni ludzie: Bolesław Kupiec, jego bracia, ich rodzice, więźniowie pracujący w obozowej stolarni, łącznicy, księża i osoby, które ryzykowały życie, żeby wiadomości z obozu mogły dotrzeć poza druty.
W tej historii jest ból, ale jest też coś bardzo trzeźwego: troska o rodzinę, odpowiedzialność za innych i pragnienie, żeby nawet w Auschwitz nie zerwać więzi ze światem wolnym.
Modlitwa przy figurze
Przy figurze Matki Bożej zza drutów modlimy się szczególnie 14. dnia każdego miesiąca, w ramach nabożeństwa związanego z Celą Miłości. Powierzamy wtedy intencje osób, które proszą o modlitwę.
Możesz przyjść osobiście albo przesłać swoją intencję przez skrzynkę modlitewną.
Zobacz w Harmężach
Figurka znajduje się w kościele Matki Bożej Niepokalanej w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach.
Możesz zobaczyć ją podczas pobytu w Centrum, przy okazji modlitwy, rekolekcji albo zwiedzania miejsc związanych ze św. Maksymilianem i pamięcią o Auschwitz.
Figurka Matki Bożej zza drutów jest wpisana do rejestru zabytków i objęta ochroną konserwatorską.